niedziela, 24 marca 2019

Kat von d | studded kiss lipstick


Z Kat Von D nigdy nie miałam styczności. Gdzieś tam kosmetyki tej marki się przewijały, ale nigdy specjalnie mnie nie interesowały. Przynajmniej nie na tyle by coś sobie kupić. Szminkę w kolorze ognistej czerwieni, Tijuana dostałam w prezencie :) Na zdjęciach widzicie również odcień Prayer, niby brąz, niby śliwka, taka dość odważna propozycja. 

Nie będę ukrywać, że szminki Kat przypadłby mi do gustu. Absolutnie! Jakością porównałabym je z moimi ukochanymi Maczkami. Są bardzo kremowe, mięciutkie, dobrze rozprowadzają się na ustach, nie wchodzą w załamania ani nie podkreślają suchych miejsc. Trwałość kilkugodzinna, bez zastrzeżeń. Swatche zmyć ze skóry to był problem! :D Opakowanie na plus - oryginalne, eleganckie, porządnie wykonane. Zapach szminki - dwa na dziesięć, specyficzny, trudny do opisania, może nie jakiś intensywny, drażniący, ale przyjemnym też bym go nie nazwała. Czytałam wiele odmiennych odnośnie zapachu szminki recenzji. To taka mocno subiektywna sprawa. 

Cena: ok. 90 zł 

Polecam wypróbować na własnych ustach. Trwałość, pigmentacja, konsystencja jest na wysokim poziomie, adekwatnym do ceny szminki :)  Na stronie Sephory KLIK znajdziecie teraz mnóstwo odcieni przecenionych na 69,90 zł, w tym właśnie moją Tijuanę. 




10 komentarzy: