środa, 4 października 2017

Nowości | Biolove




Kocham markę Biolove od pierwszego spotkania w sklepie Kontigo (czytaj więcej). Mają przepiękne zapachy, śliczne opakowania, fajne działanie i przystępne ceny. Tym razem skusiłam się na peeling do ciała Wiśnia i Wanilia oraz krem do rąk Ciasto Brownie z Pomarańczą. Zrobiło się pysznie!



Krem do rąk Brownie & Orange kosztuje około 12 zł / 75 ml. Pachnie przepięknie! Czekoladowo, słodko, aż ma się ochotę go zjeść :DDD Czujemy go na dłoniach przez dobre kilka godzin. Szybko się wchłania, dobrze nawilża, nie lepi się. Mówiąc krótko - taki krem na co dzień, który pozostawi skórę rąk w dobrym stanie, ale też jakość szczególnie jej nie zregeneruje. Polecam wypróbować :)



Peeling do ciała Cherry & Wanilla cena 13-14 zł / 100 ml. Naturalny, cukrowy peeling z olejem z pestek winogron, o cudownym zapachu wanilii i wiśni. Mogłabym go używać podczas każdej kąpieli i żałuję, że jest w tak małym opakowaniu. Nawilża, natłuszcza skórę i świetnie radzi sobie z martwym naskórkiem. Z pewnością kupię jeszcze inne wersje peelingów do ciała Biolove.

Peelingi solne do ciała | Organique

Hej! Kompletnie nie odnajduję się, gdy za oknem szaleje nieobliczalna, jesienna aura. Mogłabym leżeć w łóżku i przesypiać dni i noce. Jeśli tylko nie musiałabym pracować, tak na pewno by się stało. Schowałabym się pod kocem i w najlepszym przypadku oglądała filmy.



Dziś trochę o dwóch kosmetykach, które potrafią umilić długą kąpiel. No właśnie! Długie kąpiele to dla mnie nieodzowny element jesiennych wieczorów. Organique rzadko wypuszcza nowości, choć ostatnio jest coraz lepiej. A to mgiełki, mydełka, ostatnio też peelingi solne z masłem shea, między innymi peeling Czarna Orchidea i Pomarańcza z chili. Obie wersje są pojemności 200g.


Pomarańcza z chili pachnie orzeźwiająco, trochę słodko, trochę też i gorzko, naturalnie i intensywnie. Może nie jest to tak w 100% mój zapach, ale nie zaprzeczę - podoba mi się. Peeling ma tłustą konsystencję. Z pewnością jest ostrzejszy niż cukrowe peelingi tej marki. Stopień ścierania określiłabym jako średni/wysoki.



Czarna Orchidea to zapach kwiatowy, bardzo słodki i kobiecy. Wpadło mi w oko opakowanie tego peelingu - bardzo estetyczne i eleganckie. Działaniem nie odbiega od wersji pomarańczowej i równie dobrze ściera martwy naskórek. Po użyciu tych produktów nie trzeba balsamować ciała. Olejki w nich zwarte dostatecznie nawilżą naszą skórę i pozostawią na niej odżywczy film.


Jeśli miałabym któryś peeling polecić bardziej, drugi mniej, to powiedziałabym że to tylko i wyłącznie kwestia preferencji zapachowej. Najlepiej przejść się do sklepu Organique, powąchać sobie każdy dostępny zapach i się zdecydować. Kiedyś pisałam o ich peelingach cukrowy - są trochę delikatniejsze, a także bardzo przyjemne i skuteczne - peeling kawowy i peeling czekoladowy.

* nie polecam używać peelingu solnego bezpośrednio po depilacji
* odradzam też stosowanie peelingu solnego na skórę podrażnioną i wszelkiego rodzaju skaleczenia