wtorek, 5 września 2017

Maybelline, Master Strobing Liquid | rozświetlacz w płynie




Lubię wszystko to, co rozjaśnia, odświeża i odejmuje skórze zmęczenia. Master Stobing Liquid zbierał wiele pozytywnych opinii i przy którejś z rzędu promocji po prostu musiałam go kupić. Od razu spodobał mi się prosty i estetyczny aplikator. W sumie żaden to aplikator, tylko wyprofilowane opakowanie, by spokojnie nanieść rozświetlacz prosto z tubki na twarz. Do tego fajny desing, dobra cena, ładne odcienie. Wybrałam jasny kolor, najjaśniejszy, który jest ewidentnie różowy. Na skórze oczywiście pozostawia powłokę w takich tonach. Może ten ciemniejszy, złoty jest lepszy? Pewnie dla opalonych osób tak. Mi, bladej kobiecie do twarzy jest z tym różowawym, perłowym, o naprawdę mocnej pigmentacji.



Dobry to rozświetlacz, jeśli cenicie sobie poświęcony czas na makijaż. Aplikacja go nie zajmie Wam zbyt wiele. Gwarantuje też, że efekt, który zobaczycie w lustrze będzie subtelny i delikatny. Nie oznacza to jednak, że nietrwały. Absolutnie! Trwały, jak najbardziej! Musicie uważać natomiast z ilością - łatwo przegiąć i niestety, wówczas świecimy się aż nadto, a przecież żadnej z Nas o to nie chodzi. Polecam wypróbować. Starczy na długo i zadowoli i mniej, i bardziej wybredne.