piątek, 19 września 2014

Największe odkrycie kosmetyczne.

Wbrew pozorom nie słyszałam o nim zbyt wiele. Czasami, gdy coś staje się hitem blogosfery, mamy wrażenie, że rano wyskoczy nam z lodówki. O kosmetykach, które sprawdziły się niemal u każdej kobiety ciężko nie wiedzieć zupełnie nic. Rozgłos i serce klientek zdobywają bowiem z prędkością światła. Dziwię się więc, że głośny zachwyt "och" i "ach" nad balsamem do ust Nuxe nie dotarł do mnie. 

Czytam teraz opinie na Wizazu, bardzo skrajne. Jednych zachwyca, drudzy krytykują między innymi za cenę, za konsystencję, za działanie. Ja nie od dziś nie rozumiem tego portalu i chętnie przedstawię Wam moją opinię na temat wręcz idealnego dla mnie kosmetyku do ust.

Zacznę od podstaw. Co takiego ma ten specyfik w sobie? Miód akacjowy, masło karite, oleje roślinne, wyciąg z grejpfruta. Jego pojemność to 15 g. Cena ok. 35 zł. Zapach lekko cytrynowy, ja wyczuwam w nim i miód i kwaśne owoce. Bardzo mi przypadł do gustu! Konsystencja jest gęsta, niemal ciężka i naprawdę treściwa. Taka jak lubię. 

Pierwsza właściwość tego balsamu, którą zauważyłam od razu to trwałość. Nawet po kilku godzinach, 3-4, nawet 5, czuję że na ustach coś mam i jest to przyjemne uczucie nawilżenia. Muszę też wspomnieć, że po kilku aplikacjach usta stają się gładsze, spierzchnięta skóra znika. Nie wiem, czy efekt jest długotrwały, ale nie oszukujmy się - nic nie jest wieczne. Aby pożądane działanie podtrzymać z pewnością trzeba kosmetyk aplikować regularnie. 


Tisane, Carmex moim zdaniem przy nim wymiękają! A jakich Wy macie ulubieńców do ust?

13 komentarzy:

  1. U mnie na wakacjach sprawdził się Carmex :). Z miodków to mam taki słoiczek z Avonu i fajnie się spisuje, ale marzy mi się Nuxe :). Tym bardziej, że mam olejek i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kilka kosmetyków do twarzy Nuxe ale tego produktu do ust nie. Obecnie używam wazeliny floslek i maść z witaminą a , carmen i inne kultowe też miałam. Żaden z nich nie daje nawilżenia na 5 godzin niestety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeden z naszych ulubionych balsamów do ust

    OdpowiedzUsuń
  4. Używam go, ale nie jest dla mnie wielkim hitem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie Carmexa lubię, a Twojego Nuxe nie używałam nigdy :) co osoba to inna opinia oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie przepadam za taką formą balsamu do ust,wolę jakiś sztyft

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sztyfcie też jest i właśnie załuję, że kupiłam w słoiczku :)

      Usuń
    2. no to faktycznie trzeba było wybrać sztyft :)
      bo wszędzie zniosę słoiczek,ale nie w produkcie do ust

      Usuń
  7. ja bardzo lubię maselka z nivei i carmex ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja chwalę sobie masełka z Nivei, Oriflame i Avonu :) Mam niewymagające usta, więc każdy produkt się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. słyszałam tak skrajnie różne opinie o tym kosmetyku, że chyba zostane przy swojej Nivea. Choć teraz kupiłam balsaam-miód z tołpy, polecam i zapraszam do mnie: www.esentialss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń