wtorek, 25 marca 2014

(Nie)Sławny duet - daje radę?

Fakt, że piszę ostatnio raz na tydzień nie daje mi spokojnie spać.. I właśnie, jest przed pierwszą w nocy, a ja siedzę i obrabiam zdjęcia :DDD Może to i głupota, biorąc pod uwagę fakt, że rano będę nieprzytomna, ale trudno. Zawsze szybko nudziły mi się moje nowe zainteresowania. 4 maja mijają 3 lata odkąd prowadzę bloga i rzucić tego nie zamierzam. Istota bloga, to serce, które wkładamy w jego tworzenie. 

Jeśli znowu zacznę obiecywać, jak to zamierzam często uczestniczyć w życiu bloga, to pewnie otrę się o lekką hipokryzję, dlatego daruję sobie. Pocieszam się jednak - coraz bliżej maj - matura i już tylko mnóstwo wolnego. No, nie licząc pracy i innych obowiązków. 
Przechodzę do recenzji dwóch produktów firmy Bourjois. Jakiś czas temu skusiłam się na podkład tej firmy, a niedługo później na puder. Jestem w chwili obecnej pewna swojego zdania. Przetestowałam te kosmetyki w dniach lekkich, spędzonych na przyjemnościach, ale też kiedy czekała mnie 9 godzinowa, ciężka praca. Bywało różnie - raz lepiej, raz gorzej...

Zacznę od pudru w kamieniu. Pochodzi z serii healthy balance. Mój odcień to 56 light bronze. Kupiłam go w promocji w SP za mniej więcej 30 zł. Kolor wpada w ładny, ciepły i oczywiście ciemny beż. Na pierwszy rzut oka - idealny dla opalonych dziewczyn. Od razu po nałożeniu na twarz prezentuje się świetnie. Matowi skórę, wyrównuje koloryt, nie podkreśla suchych miejsc, ani nie zatyka porów. Z czasem jednak zmienia swój odcień i tworzy pomarańczowe placki.. Efekt skóry bez niepożądanego blasku również nie utrzymuje się długo - 2-3 godzinki i problem wraca. Puder z Bourjois zdecydowanie nie zrobił na mnie wrażenia...

Podkład tej samej firmy, jednak z serii 123 Perfect to nieco inna bajka :) Zakupiłam odcień 54 Beige i genialnie wtapia się w moją skórę. Kosmetyk jest lekki i przyjemny podczas aplikacji. Wyrównuje koloryt, maskuje drobne zaczerwienienia i nie tworzy efektu maski. Uwielbiam go używać, ale bywają dni, że się po prostu nie sprawdza. To na tyle lekki podkład, że jestem w stanie porównać go do kremów BB. Jeśli macie wiele do ukrycia, to możecie być rozczarowane. Ja buteleczkę choć wykończę, to kolejnej nie kupię. 

Miałyście te produkty?  Jakie są Wasze opinie? 

PS. Lubię pisać, jak za oknem pada deszcz! :)

9 komentarzy:

  1. CC okazał się zaskakująco kryjący :) jeśli nałożony w większej ilości
    właśnie kupiłam drugie opakowanie

    OdpowiedzUsuń
  2. Puder nie tak dawno kupiłam, jednak wcześniej intensywnie go testowałam. Podkład testowałam również, ale sięgam po Healthy Mix

    OdpowiedzUsuń
  3. Podkłąd miałam i bardzo lubie go na zimę :) Na wiosnę-lato wybieram healthy mix :) ale pudru jeszcze nie maiła i jakoś mnie nie kusi, bo wolę te sypkie.

    OdpowiedzUsuń
  4. musze wyprobowac koniecznie...moje podklady to przerozne odmiany rimmella ...jednak ostatnio ze swojego podkaldu nie jestem zbytnio zadowolona...

    OdpowiedzUsuń
  5. ten podkład mogę polecić, jeśli potrzebujesz czegoś lekkiego :)

    OdpowiedzUsuń