czwartek, 21 listopada 2013

Najlepsza odżywka do zniszczonych włosów :)

Witajcie! Ostatnio znowu nie mam na nic czasu. Codziennie ćwiczę, uczę się, a przy tym chodzę spać bardzo wcześnie (w końcu!). Blog jednak nie poszedł w zapomnienie, o nie, choć nie ukrywam, że często brak mi chwili by usiąść i do Was pisać, nie wspomnę już o robieniu zdjęć, światło popołudniami nie sprzyja. Na szczęście niedługo weekend i przygotuję recenzje na przyszły tydzień, gdyż na bieżąco nie będę miała takiej możliwości - próbne maturki przede mną - trzymajcie kciuki :DDD Choć po cichu przyznam, że ani trochę, ani ciut, ciut się ich nie boję. Takie sprawdzenie wiadomości z głowy :)
Przedstawiam Wam tym razem moją ulubioną odżywkę do włosów firmy John Frieda z serii brilliant brunette. Kosztowała tylko 19,90 zł / 250 ml (promocja). Jej standardowa cena to jeśli się nie mylę, 34,90 zł. Warto trochę się wstrzymać, poczekać i zrobić zapas. Zapach kosmetyku jest przyjemny, aczkolwiek bez większych rewelacji. Konsystencja gęsta, ale nieporównywalna z treściwymi maskami. 


Odżywka dzięki temu, że nie jest ani za gęsta, ani też za rzadka, świetnie rozprowadza się na włosach nawet przy małej ilości, co odbija się na wydajności. Spokojnie po kilku minutach możemy ją spłukać i cieszyć się efektem. Nie obciąża włosów, nie skleja, nie przyśpiesza przetłuszczania, nie odbiera objętości. Za to idealnie wygładza, zmiękcza, wydobywa blask i głębie koloru, choć nie barwi
Jestem z niej bardzo zadowolona i szczerze przyznaję, że nie miałam lepszej odżywki do włosów. Mało która nawet jej dorównuje, ale są wyjątki. Seria Full Repair tej samej marki także należy do udanych i powinnyście być z niej zadowolone. Brunetkom jednak polecam kosmetyki specjalnie dla nich :)
Nie wspomniałam jeszcze, że odżywka posiada w składzie olejek ze słodkich migdałów i formułę z drobinkami pereł (w środku składu). Jeśli nigdy jej nie miałyście, to koniecznie wypróbujcie. Może i na Waszych włosach sprawdzi się tak, jak na moich. A może..któraś z Was ma inne odczucia co do tej firmy, nie ukrywam, mojej ulubionej we włosowej dziedzinie? Miłego wieczoru!

7 komentarzy:

  1. Muszę wypróbować bo wygląda obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się marzy odżywka do włosów blond :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Swego czasu używałam tej odżywki. Byłam z niej zadowolona. Świetnie wygładzała włosy i nadawała im zdrowy blask. Aczkolwiek zapach kosmetyku nie przypadł mi do gustu. Na szczęście nie jest intensywny;)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię John Friede ma bardzo fajne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przefarbowałam się właśnie na brunetkę i biorę się za testowanie tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wersję dla blondynek chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń